Witam państwa w kolejnym tygodniu zdalnego nauczania i kwarantanny. Wiem, że jest trudno, bo nawet pogoda nie pomaga nam w pozostaniu w domu, słońce świeci jak na złość. Niestety, trzeba się uczyć z dziećmi, czytać i tłumaczyć maile itd., a na dodatek zrobić zakupy, zarabiać pieniądze i jeszcze załatwić mnóstwo innych spraw, o których pewnie nie mam nawet pojęcia. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że będąc na takiej karuzeli, możemy czuć cały wachlarz emocji, o których się nawet nie podejrzewaliśmy. Może te również dotyczyć naszych dzieci, one też mogą zachowywać się zupełnie inaczej.
Emocje nie są niczym złym, również złość, są to objawy, które mówią o stanie naszej psychiki i jej zasobach. Lęk - ostrzega przed zagrożeniem, obrzydzenie (pogarda) - mówi, że coś (ktoś) jest ,,niejadalne’’, złość podpowiada, że coś stoi na przeszkodzie moim potrzebom, a radość każe powtarzać to co robimy. Emocje są czymś naturalnym i uniwersalnym (radość, lęk, zdziwienie, złość, obrzydzenie, zdziwienie). Niestety na ogół nie rozmawiamy o nich z wielu powodów, ale obecna chwila niesie potrzebę pochylenia się nad nimi, bo zaczynamy czuć i wyrażać te uczucia ,,mocniej’’. Nie każdy potrafi o tym rozmawiać, dlatego proponuje ćwiczenie ,,kalendarz emocji”. To bardzo proste! Rysujemy (drukujemy) tabelkę z dniami tygodnia i imionami członków rodzinki. Każdy domownik rysuje ,,buźkę’’, która wyraża jego nastrój, robimy to kilka razy w ciągu dnia. Zapytacie Państwo, po co ?
Po pierwsze uczymy się zastanawiania nad naszymi uczuciami – co czuję ? Po drugie uczymy nasze dzieci, że my też mamy uczucia i nie boimy o nich mówić (choćby za pomocą emotikonki) . Po trzecie uczymy wrażliwości na uczucia innych - bo może starszy brat, gdy zobaczy smutne buźki u siostry, to się z nią pobawi albo gdy mąż zobaczy wściekłą minkę u żony, to ją zastąpi w domowych obowiązkach. Oto przykład
MAMA- :) :( :)
TATA-:( :)
OLA- :) :)
JAŚ-:) :(
Proponuję spróbować choć przez kilka dni, nie zrażać się początkami, trzeba czasu by wyrobić nawyk . Ja dla przykładu, pisząc ten tekst dla Państwa Czuję :)
Pozdrawiam
Beata Raczyńska